Sokół za mocny. Świt - Sokół Al. Łódzki 1:4

Biało-Zieloni na własnym stadionie podejmowali wicelidera rozgrywek - Sokół Aleksandrów Łódzki. Mimo dużej walki ze strony zawodników Świtu Sokół okazał się jednak zbyt mocny i wygrał ten mecz pewnie 4:1.

W sobotnie popołudnie Świt Nowy Dwór Mazowiecki rozegrał ostatni mecz rundy jesiennej. Biało-Zieloni na własnym stadionie podejmowali wicelidera rozgrywek - Sokół Aleksandrów Łódzki. Mimo dużej walki ze strony zawodników Świtu Sokół okazał się jednak zbyt mocny i wygrał ten mecz pewnie 4:1.

Nim mecz się rozpoczął nowodworzanie już przegrywali. Sokół egzekwował rzut wolny na wysokości pola karnego Świtu. Piłka została zagrana na 15. metr do wbiegającego Przemysława Woźniczaka. Kapitan Sokoła zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki, ta odbiła się od Pawła Broniszewskiego i wpadła do bramki Mateusza Prusa.

W pierwsza połowa była wyrównana. Oba zespołu walczyły dużo w środkowej części boiska i opierały swoją grę na długich zagraniach pod pole karne przeciwnika. Świt miał okazje po strzałach z dystansu. Najpierw minimalnie pomylił się Mateusz Dara, a chwilę później, z drugiej strony boiska Marcin Kozłowski. Schodząc na przerwę 1:0 prowadzili zawodnicy Sokoła.

Po zmianie stron goście powinni podwyższyć prowadzenie już w 46. minucie. Kamil Żylski wyszedł niemal sam na sam z Mateuszem Prusem, jednak uderzył fatalnie. Zbyt lekko, wprost w bramkarza Biało-Zielonych.

Nowodworzanie odpowiedzieli w 55. minucie. Mariusz Gabrych otrzymał świetne podanie ze środka pola od Kamila Wolskiego, wygrał pojedynek z Aleksandrem Ślęzakiem i pokonał Michała Brudnickiego.

Sokół podrażniony takim obrotem sprawy, ruszył do ataku. Opłaciło się to już w 61. minucie. Przepięknym golem popisał się Bartosz Mroczek. Wszystko zaczęło się od błędu Sebastiana Cucha, który zagrał piłkę wprost pod nogi Mroczka. Zawodnik gości rozprowadził piłkę na lewo do Kamila Żylskiego. Ten zdecydował się na dośrodkowanie. Piłkę głową podbił Kamil Dankowski, a Mroczek bez zastanowienia złożył się do przewrotki i we wspaniały sposób pokonał Mateusza Prusa.

Goście nie zatrzymywali się i dążyli do kolejnych trafień. Po jednej z akcji ofensywnych Sokoła w polu karnym z Mateuszem Prusem starł się Jakub Rogalski. Bramkarz Świtu w odwecie kopnął przeciwnika, a sędzia nie zawahał się i wskazał na 11. metr. Prus za swoje nieodpowiedzialne zachowanie otrzymał żółtą kartkę. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Kamil Żylski.

Po chwili było już 4:1. W kolejnej sytuacji sam na sam z Prusem znalazł się Kamil Żylski. Tym razem napastnik gości nie pomylił się i trafił do siatki. Jak się później okazało ustalając wynik meczu na 4:1.

Świt po 8 meczach bez porażki, musiał w końcu uznać wyższość przeciwników. Sokół dzięki temu zwycięstwu został mistrzem jesieni w I grupie III ligi. Nowodworzanie na ten moment zajmują 11. miejsce.

WIĘCEJ NA NoToSport.pl

Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Sokół Aleksandrów Łódzki 1:4 (0:1)

Bramki: 55' Mariusz Gabrych - 2' Paweł Broniszewski (sam.), 61' Bartosz Mroczek, 79' (k), 81' Kamil Żylski

Świt: Mateusz Prus, Sebastian Cuch, Michał Steć (73' Przemysław Przysowa), Mariusz Gabrych, Marcin Kozłowski, Konrad Perzyna, Kamil Wolski (82' Krystian Pałczyński), Kamil Dankowski, Kamil Wiśniewski (89' Radosław Śledziewski, Mateusz Dara.

Sokół: Michał Brudnicki, Tomasz Bogołębski, Damian Bierżyński (89' Dominik Pecyna), Aleksander Ślęzak, Kamil Żylski, Bartosz Mroczek, Łukasz Chojecki (83' Łukasz Marciniak), Damian Knera, Przemysław Woźniczak, Sebastian Kobiera (89' Jakub Szarpak), Jan Kadłubiak (46' Jakub Rogalski).

Żółte kartki: Prus, Dara - Ślęzak, Knera, Kobiera.

on 20 listopad 2017